Subject: SP5ELA/7
Korabiewice. Wycieczka na zawody. Opowiadanie.

.

Pod
koniec kwietnia 2008 podjąłęm decyzję zdradzenia mojej stałej
weekendowej lokalizacji w SP8 i odbycia wycieczki do Puszczy Mariańskiej
i miejscowości Korabiewice nad rzeczką Korabiewką. Postanowiłem
połączyć tzw przyjemne z pożytecznym, a mianowicie
udział w Z-ch W-skich i akcje instalacji anten telewizji naziemnej i
satelitarnej.
Odległość miejscowości Korabiewice od mojego QTH w Warszawie wynosi
około 65,5 km, a w linii prostej od centrum miasta jest to około 50 km.
Jest to strefa słabego sygnału TV jak i słabego sygnału GSM. Bez
"dużych" anten nic nie działa! Rodzina wezwała do pomocy przy
montażu
anten.

Warszawę opuściłem w dniu 2 maja 2008 po południu, ale
niestety tego dnia jestem solenizantem. Od rana trochę się
nagłówkowałem co zabrać. Zawsze ten sam problem; pełne czy zredukowane
wyposażenie?
No cóż. Transceiver ICOM z walizką i wyposażeniem: 25 kg, notebook z
torba i wyposażeniem; 6 kg, walizka z narzędziami: 30 kg, kable
koncentryczne, antenowe, odciągi: 35 kg, wzmacniacz mocy Collins: 20 kg,
tuner antenowy; 5 kg, mała podstacja elektryczna, kable; 5 kg,
materiały pomocnicze i inne graty turystyczne 20 kg. 6 kursów z
gratami do samochodu stojącego na parkingu; pięknie!
Pomimo uzyskania wcześniej zapewnień od członków rodziny w rodzaju "nie
ma sprawy", możesz montować anteny i nadawać, rzeczywistość okazała się
nieco inna. Klasyka "rodzinna".
Prawie od początku po moim przybyciu byłem pilnowany i gorąco namawiany
do odstąpienia od wcześniejszego planu związanego z nadawaniem i
zajęcia się bankietem imieninowym!
W prezencie otrzymałem od gospodarzy Danusi i Maćka piękną flachę Black
Label Whisky. Dodatkowo okolica ta charakteryzuje się sasiadami, którzy
maja nieprawdopodobną właściwość wyczuwania gorzały i imprez na
kilometr! Wszyscy w okolicy mają stawy rybne i zajmują się "hodowlą"
szczupaków.

Wcześniejsza
analiza rozmieszczenia drzew i obiektów niewiele dała. Znałem wcześniej
ten teren. Ad hock nic
mądrego w sprawie zawieszenia anten wymyślić nie mogłem.
Albo za nisko, albo za daleko, albo kabla nie starczy, albo maszt
flagowy sie zwali. Wysokie drzewa o wysokośći 20-25 metrów z łysymi
pniami do wysokości 15 m.
Bez raków do chodzenia po słupach nawet nie ma co myśleć o tym!
Nie takie proste zawiesić poprawnie antenę. Pogoda na dodatek zrobiła
się deszczowa w lekka kratkę. Grunt wokół lekko namókł. Wg instrukcji
gospodarzy; świeżo posiana trawa-nie chodzic!
Poszedłem na bardzo daleko idący kompromis i wybrałem za namową dwie
brzozy rosnące niedaleko od przydzielonego mi apartamentu. Jak się
okazało rosły w odległości 38 metrów od siebie! Zabrakło 1 metr na
odciągi.
No to skracamy nieco antene. Z 40 metrow na 37,5 metra. To zwykły,
głupi dipol pełnowymiarowy na 3.5 MHz z balunem.
Foto
2. To dość optymistyczne ujęcie anteny!
Prawda jest taka, że po
naciągnieciu na maxa antena leży na dachu domu, dach ma pokrycie z
metalowej dachówki. trzeba coś natychmiast wymyśleć, a jest godzina
22:00!
Decyduję się zakończyc
walkę z anteną, trudno, znajduję narzędzie ogrodnicze-musi wystarczyć.
Foto
3. W tym ujęciu widać, jak mało optymistycznie to wygląda.
cdn...............
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Korabiewice SP5ELA/7, RZQ, 2-3.05.2008 w tym Zawody 3-Maja 2008
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
woj. mazowieckie: R
powiat: żyrardowski: ZQ, granica powiatu
gmina: Puszcza Marianska ZQ03
Lokator: KO01EW
51o57'04.80" N
20o24'46.83E
ZYGI SP5ELA/7
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------